Auta trudniejsze w naprawie

Powyższe teksty skłaniają nas do wyciągnięcia dość oczywistego wniosku – auta wytwarzane kiedyś były znacznie łatwiejsze do utrzymania w dobrym stanie technicznym, a ich naprawa przysparzała znacznie mniej komplikacji.

Przeważnie była także tańsza, co w dobie kryzysów ekonomicznych nie jest bez znaczenia.

Można powiedzieć, że płacimy frycowe za innowacyjność.

Dostajemy pojazdy bardzo nowoczesne, pełne zaawansowanych funkcji, z których część z całą pewnością jest użyteczna na drodze.

Równocześnie jednak w większym stopniu stajemy się zakładnikami technologicznych nowinek z komputerami na czele.

Nie ma mowy o tym, by pierwszy z rzędu mechanik usunął wiele usterek, które mogą spotkać nasze auto.

Trzeba do tego fachowca z wyposażeniem, którego próżno szukać w przeciętnym warsztacie.

Taka polityka premiuje siłą rzeczy autoryzowane serwisy, do których przychodzą klienci, dla których minęła gwarancja na auta.

Oni muszą płacić za wszystko na rynkowych zasadach i nie ma dla takiej sytuacji alternatywy.